czwartek, 21 czerwca 2012

Ałun - naturalny dezodorant. Recenzja

Około miesiąc temu kupiłam dezodorant Crystal. Jest to jeden z wielu dostępnych na rynku ałunów - minerału o nazwie chemicznej: uwodniony siarczan glinowo-potasowy.



 Kawałek takiej skały oszlifowany na kształt walca i zamknięty w plastikowym opakowaniu możemy znaleźć w drogeriach na półce z dezodorantami. Jednak uwaga! Nie jest to - jak niektórzy myknie sądzą - antyperspirant. Ałun nie hamuje wydzielania potu, a jedynie zapobiega powstawaniu przykrego zapachu. Jak to robi? Tworzy na skórze kwaśne środowisko, w którym bakterie nie rozwijają się, a jak wiadomo to właśnie one są odpowiedzialne za charakterystyczny zapach potu.

Za Wikipedią:  
"Ludzki pot w większości przypadków nie ma zapachu dopóki nie zostanie sfermentowany przez bakterie, rozwijające się w ciepłych i wilgotnych warunkach. Pacha jest jednym z najcieplejszych miejsc na powierzchni ciała człowieka, a gruczoły potowe wydzielają płyn (pot), którego zadaniem jest regulacja temperatury (ochrona przed przegrzaniem). Gdy skórę tej okolicy umyje się mydłem o odczynie zasadowym, skóra traci swoje niskie pH, które stanowi ochronę przed kolonizacją bakteryjną[1]. W takim środowisku dobrze rozwija się wiele bakterii[2], co powoduje szybką kolonizację skóry tej okolicy[2]. Bakterie te żywią się potem oraz martwym naskórkiem i komórkami włosów, wydalając kwas trans-3-metylo-2-heksenowy, który jest główną przyczyną przykrego zapachu[3]. Proces ten jest silniejszy po usunięciu owłosienia, gdyż włosy znajdujące się w dole pachowym powodują, że pot nie zostaje na skórze, a ta jest wystarczająco sucha aby zapobiec kolonizacji bakteryjnej. Ponadto włosy są mniej podatne na wzrost bakterii[4]."
http://pl.wikipedia.org/wiki/Antyperspirant

Właściwości antybakteryjne nie są jego jedyną cechą jako dezodorantu :) jak to bywa z kamieniami, jest on bezzapachowy, więc nie kłóci się z zapachem perfum czy balsamu do ciała. Nie wywołuje alergii, bo składa się wyłącznie z jednej hipoalergicznej substancji chemicznej. Niby to oczywiste ale napiszę, że nie zawiera też konserwantów, barwników, alkoholu, parabenów, a także tego czego boimy się w dezodorantach: soli aluminium. Nie podrażnia i nie wysusza delikatnej skóry pod pachami. Można go stosować także do dłoni i stóp.

 



Do czego jeszcze można wykorzystać ałun?
Kwaśny odczyn ałunu oprócz właściwości antybakteryjnych ma też działanie ściągające - to oznacza że świetnie nadaje się do gojenia drobnych skaleczeń. Można więc stosować go bezpośrednio na skaleczoną przy goleniu skórę, a ałun zatamuje krwawienie i zagoi podrażnienia! Można też użyć go na miejsce po ukąszeniu owadów, a złagodzi swędzenie czy ból. Wieść niesie, że pomoże wysuszyć opryszczkę czy trądzik, a także usunąć z dłoni nieprzyjemne zapachy ryb, czosnku czy cebuli.

Jak używać?
Ałun należy stosować na umytą skórę. Możliwe są 2 sposoby: albo suchym ałunem potrzeć mokrą skórę, albo zmoczyć kamień pod kranem i potrzeć skórę. Potraktowaną minerałem skórę należy zostawić do wyschnięcia (nie wycierać). Sam ałun też trzeba wysuszyć. Nie wolno zamknąć wilgotnego kamienia, bo popęka.

Moja opinia:
Ałunu używałam razem z moim TŻ i opinie są jednoznaczne: działa! :) używaliśmy obydwu sposobów: tzn. mokry ałun na suchą skórę, albo suchy na mokrą. Nieprzyjemnego zapachu potu nie stwierdzono, poza jednym wyjątkiem: gruntowne przemeblowanie pokoju + sprzątanie po nim, kiedy to TŻ stwierdził, że jednak prysznic jest nieodzowny ;) używaliśmy go także na ukąszenia owadów i rzeczywiście - przestawało swędzieć. Jest też świetny na stopy. Ze swojej strony dorzucę, że roztwór ałunu na podrażnionej goleniem skórze nieco szczypie - lekko, ale jednak. Podejrzewam, że jest to spowodowane jego kwaśnym odczynem.

Czy kupię ponownie?
Tak, ale... za ładnych kilka lat :) Ałun zużywa się niezwykle wolno, różne źródła podają, że taki kawałek o wadze 125 g starczy na ok. 4-8 lat! Na zdjęciach widać, ile zużyliśmy we dwójkę w miesiąc - tak naprawdę jego powierzchnia wygładziła się i nieco zaokrągliła... i tyle :) Ałun jest pęknięty, bo nie zakręciłam zakrętki, za którą następnego dnia złapał TŻ... dobrze, że nie rozbiła się umywalka ;)

Pierwsze zdjęcie to nowy ałun, drugie - po miesiącu codziennego używania.



Dostępność:
Ałun pod różnymi nazwami handlowymi można znaleźć w drogeriach i aptekach. Ja swój kupiłam w Rossmannie za ok. 20 zł.
Zauważyłam też ostatnio wodne roztwory ałunu w spray'u i w kulce - bezzapachowy i w 2 liniach zapachowych (o ile się nie mylę były to rumianek i granat). Produkt w spray'u ma w składzie wodę i ałun, co do kulki nie jestem pewna, ale chyba coś jeszcze tam było.

9 komentarzy:

  1. hmm może się w końcu skuszę i kupię :)
    zwłaszcza jak czytam że mi wystarczy na lata :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. stwierdziłam, że nawet jeśli okaże się kiepskim dezodorantem, to ma tyle innych funkcji, że warto wydać te 20 zł i mieć go ładnych kilka lat :)

      Usuń
  2. w sumie 20zł a tyle zastosowań, chyba warto ;) może mi się jeszcze jakaś promocja trafi ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaprysku, sprawdzaj ceny, może się trafi obniżka :)

      Usuń
  3. bardzo ekonomiczna sprawa ;) tyle zastosowań, taka wydajność za taką cenę - trzeba brać! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lagoena, a może odkryjesz jeszcze jakieś nowe zastosowania? :)

      Usuń
  4. czytalam o nim różne recenzję i nie wiem czy kupić czy nie..:)

    obserwujemy :>?

    OdpowiedzUsuń
  5. "uwodniony siarczan glinowo-potasowy" nie zawiera soli aluminium?! On po prostu JEST solą aluminium! Glin = Aluminium, radzę to zapamiętać, zwłaszcza osobom które się aluminium boją. Zresztą sama nazwa ałun ma to samo źródło, co alum...

    OdpowiedzUsuń
  6. Ałun potasowy to faktycznie prosta i tania forma ucieczki przed wszechobecną chemią. Mi posłużył przy ukąszeniach owadów eliminując typowe swędzenie i pieczenie.

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...